Australijskie wiadomości: Rząd Stanów Zjednoczonych otwiera archiwa UFO. Ogromna publikacja nagrań wideo, zdjęć i zeznań pilotów wywołuje nową falę nacisków na pełne ujawnienie informacji.
Rząd USA opublikował setki wcześniej tajnych nagrań, fotografii i relacji świadków opisujących tajemnicze kule, światła oraz obiekty, które wydają się przeczyć znanym prawom fizyki. Dokumenty obejmujące około osiemdziesięciu lat zostały udostępnione publicznie w ramach dyrektywy przejrzystości wydanej przez prezydenta Donald Trump.


Wśród świadków znajdują się wojskowi, piloci oraz astronauci. Jedno z najbardziej intrygujących nagrań pochodzi z Syrii z roku dwa tysiące dwudziestego pierwszego. Przedstawia ono niezidentyfikowane zjawisko powietrzne wykonujące „natychmiastowe przyspieszenie”, unoszące się nieruchomo, a następnie znikające w jednej chwili.


Były amerykański operator wojskowy Tony Shaffer opisał własną obserwację ogromnego, bezgłośnego obiektu nad Filipinami. Według niego miał on około pół kilometra długości. Jak stwierdził: „Poruszał się w powietrzu całkowicie swobodnie i bez żadnego dźwięku”. Shaffer opowiada się za pełną jawnością, twierdząc, że tajemnica była utrzymywana po prostu dlatego, że było to możliwe.


Prezydent Trump powiedział, że społeczeństwo zasługuje na dostęp do tych dokumentów po dekadach zaprzeczeń i utajniania. Shaffer oraz inni świadkowie zwracają uwagę, że wiele obserwowanych obiektów przewyższa możliwości znanych technologii stworzonych przez człowieka. Choć część przypadków można wyjaśnić balonami, ptakami lub błędami aparatury, wiele zdarzeń nadal pozostaje niewyjaśnionych, podsycając pytania o to, czy ludzkość jest sama we wszechświecie.


Reakcja Australii jest wyraźnie odmienna. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych australijskie siły powietrzne prowadziły dochodzenia dotyczące zgłoszeń o UFO. Były wysoki funkcjonariusz wywiadu, Brett Biddington, analizował wiele takich raportów. Program zakończono w roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym szóstym, uznając zgłoszenia za niejednoznaczne i niewskazujące na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.


Obecnie australijski resort obrony przyjmuje stanowisko określane przez badaczy jako „nie ma tu nic do oglądania”. Według badacza Grant Lavac ignorowane są także nowsze incydenty w regionie Indo-Pacyfiku, które miały miejsce w pobliżu australijskich wybrzeży. Pytania skierowane do ministra obrony Australii, Richard Marles, pozostały bez odpowiedzi.


Historyczna publikacja dokumentów przez Stany Zjednoczone ma promować przejrzystość zamiast wieloletniej tajemnicy utrzymywanej przez kolejne administracje. Zwolennicy teorii o pozaziemskiej inteligencji liczą na pojawienie się twardych dowodów dotyczących NHI, czyli nie-ludzkiej inteligencji. Na razie jednak ujawnione materiały nie rozwiązują zagadki, lecz czynią ją jeszcze bardziej fascynującą.


Największe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy naprawdę jesteśmy sami?
Australijskie wiadomości: Rząd Stanów Zjednoczonych otwiera archiwa UFO. Ogromna publikacja nagrań wideo, zdjęć i zeznań pilotów wywołuje nową falę nacisków na pełne ujawnienie informacji. Rząd USA opublikował setki wcześniej tajnych nagrań, fotografii i relacji świadków opisujących tajemnicze kule, światła oraz obiekty, które wydają się przeczyć znanym prawom fizyki. Dokumenty obejmujące około osiemdziesięciu lat zostały udostępnione publicznie w ramach dyrektywy przejrzystości wydanej przez prezydenta Donald Trump. Wśród świadków znajdują się wojskowi, piloci oraz astronauci. Jedno z najbardziej intrygujących nagrań pochodzi z Syrii z roku dwa tysiące dwudziestego pierwszego. Przedstawia ono niezidentyfikowane zjawisko powietrzne wykonujące „natychmiastowe przyspieszenie”, unoszące się nieruchomo, a następnie znikające w jednej chwili. Były amerykański operator wojskowy Tony Shaffer opisał własną obserwację ogromnego, bezgłośnego obiektu nad Filipinami. Według niego miał on około pół kilometra długości. Jak stwierdził: „Poruszał się w powietrzu całkowicie swobodnie i bez żadnego dźwięku”. Shaffer opowiada się za pełną jawnością, twierdząc, że tajemnica była utrzymywana po prostu dlatego, że było to możliwe. Prezydent Trump powiedział, że społeczeństwo zasługuje na dostęp do tych dokumentów po dekadach zaprzeczeń i utajniania. Shaffer oraz inni świadkowie zwracają uwagę, że wiele obserwowanych obiektów przewyższa możliwości znanych technologii stworzonych przez człowieka. Choć część przypadków można wyjaśnić balonami, ptakami lub błędami aparatury, wiele zdarzeń nadal pozostaje niewyjaśnionych, podsycając pytania o to, czy ludzkość jest sama we wszechświecie. Reakcja Australii jest wyraźnie odmienna. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych australijskie siły powietrzne prowadziły dochodzenia dotyczące zgłoszeń o UFO. Były wysoki funkcjonariusz wywiadu, Brett Biddington, analizował wiele takich raportów. Program zakończono w roku tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątym szóstym, uznając zgłoszenia za niejednoznaczne i niewskazujące na zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Obecnie australijski resort obrony przyjmuje stanowisko określane przez badaczy jako „nie ma tu nic do oglądania”. Według badacza Grant Lavac ignorowane są także nowsze incydenty w regionie Indo-Pacyfiku, które miały miejsce w pobliżu australijskich wybrzeży. Pytania skierowane do ministra obrony Australii, Richard Marles, pozostały bez odpowiedzi. Historyczna publikacja dokumentów przez Stany Zjednoczone ma promować przejrzystość zamiast wieloletniej tajemnicy utrzymywanej przez kolejne administracje. Zwolennicy teorii o pozaziemskiej inteligencji liczą na pojawienie się twardych dowodów dotyczących NHI, czyli nie-ludzkiej inteligencji. Na razie jednak ujawnione materiały nie rozwiązują zagadki, lecz czynią ją jeszcze bardziej fascynującą. Największe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy naprawdę jesteśmy sami?
0 Udostępnienia 60 Odsłon
Wrzutka TV https://wrzutka.tv