„Wartości judeochrześcijańskie” to współczesna konstrukcja polityczna, starannie stworzona narracja łącząca dwie odrębne i teologicznie niezgodne tradycje w pozorną jedność. Nie jest to prawda teologiczna, lecz narzędzie geopolityczne.
Widziałem wiele nagrań przedstawiających chrześcijan opluwanych, popychanych, wyśmiewanych i obrażanych na ulicach Jerozolimy. Upokarzanych księży. Nękanych pielgrzymów. Otwartą pogardę wobec samego imienia Chrystusa.
Mimo to milionom ewangelikalnych chrześcijan mówi się, że jest to nasz duchowy sojusznik, nasz niekwestionowany partner i nasz proroczy obowiązek.
Chrześcijanie muszą się obudzić. Wspieranie rządu lub określonej agendy geopolitycznej nie jest służbą Chrystusowi. Żadna polityczna retoryka nie jest w stanie wymazać faktu, że religijny establishment Izraela otwarcie odrzuca i gardzi fundamentami naszej wiary.
Nasza lojalność należy do Chrystusa, a nie do państwa, nie do sloganu i nie do politycznego sojuszu.
LauraAboli
Widziałem wiele nagrań przedstawiających chrześcijan opluwanych, popychanych, wyśmiewanych i obrażanych na ulicach Jerozolimy. Upokarzanych księży. Nękanych pielgrzymów. Otwartą pogardę wobec samego imienia Chrystusa.
Mimo to milionom ewangelikalnych chrześcijan mówi się, że jest to nasz duchowy sojusznik, nasz niekwestionowany partner i nasz proroczy obowiązek.
Chrześcijanie muszą się obudzić. Wspieranie rządu lub określonej agendy geopolitycznej nie jest służbą Chrystusowi. Żadna polityczna retoryka nie jest w stanie wymazać faktu, że religijny establishment Izraela otwarcie odrzuca i gardzi fundamentami naszej wiary.
Nasza lojalność należy do Chrystusa, a nie do państwa, nie do sloganu i nie do politycznego sojuszu.
LauraAboli
„Wartości judeochrześcijańskie” to współczesna konstrukcja polityczna, starannie stworzona narracja łącząca dwie odrębne i teologicznie niezgodne tradycje w pozorną jedność. Nie jest to prawda teologiczna, lecz narzędzie geopolityczne.
Widziałem wiele nagrań przedstawiających chrześcijan opluwanych, popychanych, wyśmiewanych i obrażanych na ulicach Jerozolimy. Upokarzanych księży. Nękanych pielgrzymów. Otwartą pogardę wobec samego imienia Chrystusa.
Mimo to milionom ewangelikalnych chrześcijan mówi się, że jest to nasz duchowy sojusznik, nasz niekwestionowany partner i nasz proroczy obowiązek.
Chrześcijanie muszą się obudzić. Wspieranie rządu lub określonej agendy geopolitycznej nie jest służbą Chrystusowi. Żadna polityczna retoryka nie jest w stanie wymazać faktu, że religijny establishment Izraela otwarcie odrzuca i gardzi fundamentami naszej wiary.
Nasza lojalność należy do Chrystusa, a nie do państwa, nie do sloganu i nie do politycznego sojuszu.
LauraAboli